Składnik Usług jako alternatywa dla robocizny i sprzętu
Katalogi nakładów rzeczowych (KNR) zostały stworzone w oparciu o ideę zakładającą obliczenie ilości nakładów robocizny, materiału oraz sprzętu na jednostkę miary danego rodzaju robót. Pomimo wielu krytycznych opinii, katalogi KNR są w dalszym ciągu najpopularniejszym źródłem danych przy obliczaniu kosztów budowy czy remontu.
Kosztorysowanie z wykorzystaniem składników robocizny, materiału oraz sprzętu posiada niedoskonałości, które utrudniają pracę kosztorysantom, szczególnie tym mniej doświadczonym. Poniżej przyjrzymy się wadom oraz alternatywom wspomnianej metody, skupiając się na składnikach robocizny oraz sprzętu.
Założenia metody opartej na składnikach RMS
Metodyka uwzględniająca nakłady dotyczące robocizny, materiału i sprzętu (RMS) definiuje poszczególne składniki w następujący sposób:
-
- Robocizna – prognoza czasu pracy potrzebna pracownikowi lub grupie pracowników na wykonanie danej jednostki robót;
- Materiał – prognoza zużycia ilości materiałów na daną jednostkę robót;
- Sprzęt – prognoza ilości maszynogodzin pracy danego sprzętu i/ lub transportu.
Wady składników RMS
Główną wadą metody kosztorysowania opartej na KNR i RMS jest jej założona uniwersalność. Opracowane katalogi zakładają bowiem, że ten sam nakład robocizny może uniwersalnie opisywać prace wykonywane w zupełnie odmiennych warunkach roboczych oraz w odniesieniu do zróżnicowanych powierzchni. Tymczasem z doświadczenia wiadomo, że nie można stosować tego samego nakładu robocizny lub sprzętu w kontekście robót wykonywanych na różnych powierzchniach. Dobrym przykładem może być tutaj malowanie – nakład robocizny czy też sprzętu przewidziany na pomalowanie 1 m2 powierzchni jest zupełnie inny w przypadku korytarza, a inny w odniesieniu do małej łazienki.
Co prawda docelową wycenę można regulować za pomocą narzutów, ale to z kolei jest niemożliwe w przypadku kosztorysów o większej skali prac lub wielobranżowym charakterze. Skutkiem tego jest sytuacja, w której kalkulacja w przypadku części elementów jest zaniżona lub zawyżona w stosunu do rzeczywistej wartości prac.
Co jeszcze można potraktować jako wadę? Przede wszystkim wyceny oparte na składnikach RMS w żaden sposób nie ułatwiają stronom procesu budowlanego kwestii negocjacji cen czy analizy zaproponowanych stawek rynkowych. Przypadki, w których dyskutowane są ceny przyjetej robocizny lub parametru prognozującego zużycie danego sprzętu w zasadzie nie mają w obecnych czasach miejsca. Powstaje zatem pytanie czy rynkowo uzasadnione jest stosowanie w kalkulacjach składników robocizny oraz sprzętu, wraz z prognozą ich nakładu?
Składnik usług jako alternatywa dla robocizny i sprzętu
Jak rozwiązać problem braku realnej wartości składników RMS? Naszym zdaniem, najlepszym rozwiązaniem w tym przypadku jest zastąpienie składników RS na rzecz składnika U. Z czego to wynika? To dosyć proste. Wystarczy bowiem zwrócić uwagę na fakt, iż składniki robocizny oraz sprzętu są w rzeczywistości składowymi kosztu usługi (U) i to właśnie tego typu podejście do kosztorysowania przyjęto przy opracowaniu metody UMP.
Jak w praktyce wygląda kosztorysowanie oparte na składnikach RMS? Otóż, prowadzi ono do tego, że kosztorysant musi przewidzieć jaki nakład czasowy jest niezbędny do wykonania poszczególnych czynności, np. wyniesienia i wniesienia mebli do pomieszczenia. O ile w przypadku robocizny tego typu analizy są jeszcze realizowane, to mało kto analizuje w ten sposób nakład sprzętu. W praktyce natomiast wykonawcy nie rozbijają pracy na kilkanaście danych, a jedynie globalnie oceniają koszt pracy i proponują cenę za wykonanie zadania. Tego typu podejście ma oczywiście swoje wady, ponieważ zgrubna kalkulacja niesie za sobą szereg wątpliwości co do zakresu prac i uniemożliwia dokładne porównanie kilku ofert. Rozwiązaniem pośrednim jakie proponujemy w naszej aplikacji jest zastąpienie składników RS na rzecz składnika U.
Porównanie kosztorysowania UMP vs RMS na przykładzie malowania
Poniżej przedstawiamy porównanie kalkulacji kosztów dla malowania dotyczącego powierzchni 50 m2. To co rzuca się w oczy to ilość danych – w przypadku metody KNR mamy 5 pozycji oraz 22 wiersze ze składnikami R+M+S. W metodologii UMP ten sam pakiet prac wycenimy przy użyciu 2 pozycji oraz 11 wierszy ze składnikami typu U+M.
Rys 1 – gładzie i malowanie (metoda KNR)
Rys 2 – gładzie i malowanie (metoda UMP)
Wnioski
Kosztorysowanie z wykorzystaniem RMS jest metodą, która funkcjonuje na rynku od wielu lat i która bezsprzecznie umożliwia kalkulację kosztów. Niemniej jedak poza możliwością wygenerowania zestawienia materiałow, nie daje ona zbyt dużych możliwości realnej analizy kosztów w odniesieniu do danych rynkowych. O ile w przypadku rynku zamówień publicznych KNRy są koniecznością wynikającą z przepisów prawa i ustaw, to w przypadku inwestycji prywatnych, metodą coraz rzadziej stosowaną i tego typu tendencja będzie się utrzymywała.
Zaproponowana przez nas metoda UMP daje znacznie większe możliwości, a przede wszystkim sprawia, że kalkulacja kosztów odzwierciedla realia na budowie, m.in w zakrsie negocjacji cen. Korzyści z wypróbowania kalkulacji opartej na składnikach usług oraz materiału jest znacznie więcej, a jedną z istotniejszych jest także oszczędność czasu pracy niezbędnego do przygotowania wyceny.
Chcesz dowiedzieć się więcej na temat metody UMP? Już teraz zaloguj się i wypróbuj bezpłatnie aplikację Przedmiar.pl!
Tagi:
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.






