Wady kosztorysowania na KNR
Najpopularniejszym sposobem wyceny kosztów budowy lub remontu przez profesjonalistów, jest metoda wykorzystująca katalogi nakładów rzeczowych (KNR). Dowodem na to, że segment kosztorsowania jest wyjątkowo zacofany jest fakt, że w kalkulacjach kosztów wykorzystywane są materiały stworzone 40 lat temu. Nie ma przy tym znaczenia to, że producenci oprogramowania we współpracy z producentami, tworzą nowe katalogi, które, chociaż dużo bardziej realne, częstokroć nie są jednak tak popularne jak te pierwotnie opracowane.
Najwyższy czas, by branża budowlana poszła krok do przodu i zaczęła wykorzystywać do pracy narzędzia, które faktycznie dają korzyści, a nie są jedynie efektem przyzwyczajenia. Trzeba sobie powiedzieć wprost, że na rynku jest coraz mniej kosztorysantów umiejących posługiwać się metodą korzystającą z kosztorysów KNR oraz RMS. Głównym tego powodem, jest zbyt skomplikowany proces kalkulacji kosztu. Chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat? Czytaj dalej i sprawdź dlaczego przedmiar.pl jest najlepszym rozwiązaniem!
CZEMU SŁUŻY KOSZTORYS?
Analizując niektóre opracowania kosztorysowe często można wysnuć wniosek, iż kosztorysant zapomniał jaka powinna być forma kosztorysu budowlanego i czemu powinien on służyć. Dokument, który posiada podobną ilość danych na temat inwestycji budowlanej, co typowa dokumentacja projektowa, powinien być opracowany w taki sposób, aby można było go realnie wykorzystać w procesie budowlanym m.in. do:
- oszacowania kosztów inwestycji;
- porównania kosztów różnych technologii;
- kontroli dokumentacji projektowej;
- negocjacji z wykonawcami;
- zamówienia materiałów;
- powykonawczego rozliczenia robót.
WADY KOSZTORYSOWANIA W OPARCIU O KNR/RMS
Kosztorysy opracowane z wykorzystaniem katalogów KNR oraz składników RMS nie zawsze pomagają osiągać wskazane powyżej cele. Wynika to zarówno ze specyfiki tworzenia kosztorysów opartych na nakładach rzeczowych, jak również z wielu wad, na które od lat przymyka się oko. Poniżej zebraliśmy najważniejsze wady i niedoskonałości omawianej metody.
Katalogi nakładów rzeczowych (KNR)
- brak aktualnych katalogów;
- bałagan w bazie katalogowej, brak usystematyzowanego podziału na branże i roboty specjalistyczne;
- brak nowoczesnych technologii;
- trudności w odnalezieniu odpowiednich pozycji opisujących konkretne roboty do wykonania;
- normy zużycia składników nieoddające rzeczywistych wartości.
Składnik robocizny
Czy posiłkowanie się składnikiem robocizny ma rzeczywiście sens w dzisiejszym kosztorysowaniu? Czy ktokolwiek faktycznie prognozuje ilość czasu pracy, jaką należy przewidzieć na wykonanie konkretnej roboty? My uważamy, że nie – zarówno dla kosztorysanta, jak i firmy budowlanej znaczenie ma wyłącznie odniesienie do rynkowej wartości prac oraz kosztów towarzyszących.
Narzuty
Kwestia narzutów jest bardzo zbliżona do składnika robocizny. Stosowanie ich nie ma specjalnego sensu w momencie, kiedy nie jesteśmy w stanie przeanalizować kosztów danego przedsiębiorstwa i odnieść ich do rzeczywistej wartości danego kontraktu.
Szerzej na ten temat odnieśliśmy się w niniejszym artykule.
Zestawienie materiałów
W przypadku zestawienia materiałów największym problemem jest zbyt duża szczegółowość. W dużych kosztorysach najczęściej otrzymuje się bardzo rozległe zestawienia materiałów, które bardzo utrudniają analizę i wycenę poszczególnych rekordów. Dobrym przykładem są tutaj deski – w dzisiejszych czasach nie ma praktycznie żadnej różnicy w cenie m3 desek, różniących się klasą czy grubością. Co więcej, pobieranie ceny każdego tego typu składnika z cenników RMS, jest również procesem pozornym, nieoddającym rzeczywistego kosztu zorganizowania dostawy.
Kolejną wadą jest brak grupowania składników podobnych. Co prawda, jest możliwość grupowania składników po ich numerze indeksu, ale nie sprawia to, że w tabeli panuje porządek. Przykładowo, jeżeli zmuszeni jesteśmy dodać składnik niekatalogowy, nieposiadający indeksu, to w zestawieniu materiałów pojawi się on w zupełnie innym miejscu aniżeli rekordy z tej samej grupy materiałowej.
Zestawienie sprzętu
Za każdym razem, kiedy tworzę kosztorys zastanawiam się w jakim celu wyceniam składniki typu “wyciągi”, “środek transportu” czy “żuraw okienny”. Takie podejście powoduje korzystanie z rekordu, który nie ma żadnej wartości dla osoby opracowującej kosztorys, Projektanta czy przede wszystkim Inwestora oraz Wykonawcy.
Trzeba pamiętać, że w praktyce wyceniając “środek transportu” mamy do czynienia z pozycją, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, w której koszty dostawy czy rozładunku muszą być dostosowane do lokalizacji czy warunków terenowych.
Warto wziąć także pod uwagę fakt, że w czasach tworzenia katalogów KNR, w przeciwieństwie do aktualnego rynku, koszty środków transportu nie stanowiły dużego udziału w kalkulowanych pozycjach.
WNIOSKI
Analizując przedstawione powyżej informacje nasuwa się pytanie – dlaczego, pomimo tego, że katalogi nakładów rzeczowych (KNR) charakteryzują się takimi istotnymi niedoskonałościami, są one w dalszym ciągu wykorzystywane, szczególnie na polu zamówień publicznych?
Czy nie czas wdrożyć rozwiązania umożliwiające lepsze odwzorowanie sytuacji rynkowej? Naszym zdaniem zmiany są konieczne zarówno w sektorze budownictwa prywatnego, jak i publicznego. Zachęcamy więc do skorzystania z naszej autorskiej metody kalkulacji, bazującej na elementach budowlanych oraz składnikach usług i materiałów (UMP). Wejdź na przedmiar.pl i odkryj nowy wymiar kosztorysowania.
Tagi:Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.




